Lennox od Jula

| urodzony: | 28.04.2010 |
| maść: | Deresz arlekin |
| włos: | Długi |
| nagrody: | brak |
Lennox, czyli nasz kochany Garbusek, jest fretką, która została u nas zupełnie nieplanowo.
Jest braciszkiem Laili.
Zaraz po jego narodzinach wyczulam na jego kręgosłupie minimalną nierówność, która mnie lekko zaniepokoiła.
Mały był cały czas obserwowany- rósł i rozwijał się prawidłowo, mając ok. 3 tyg. został zbadany i skonsultowany przez prof. Olgę Szeleszczuk- wszystkie odruchy ze strony układu nerwowego były prawidłowe, przewodnictwo nie było zaburzone w żaden sposób.
Nadal sobie ładnie rósł, prawidłowo chodził, nie miał żadnych niepokojących objawów.
Miedzy 9-10 tyg. życia nastąpił kryzys- Lennox przestał chodzić na tylne łapki… a ja podczas jego badań prawie usiadłam z wrażenia, jak usłyszałam diagnozę… Lennox ma widoczne ślady po uszkodzeniu kręgosłupa aż w 4 miejscach… prawdopodobnie powstały one podczas porodu…
Na początku było ciężko, pojawiły się problemy z siusianiem, krwiomocz, seria zastrzyków, nieraz bardzo bolesnych, przy których płakał, a ja prawie z nim…
Lennox nie stracił czucia w tylnych łapkach- cały czas nimi rusza, przebiera, odpycha się nimi, tylko nie może na nich stanąć… nie zawsze tez panuje nad załatwianiem się, wiec wymaga większych zabiegów pielęgnacyjnych, niż całkiem zdrowa fretka.
Lennox jest bardzo wesoły i radosny, w zabawie nie ustępuje w niczym naszej młodzieży, lubi być noszony na rękach i miziany kolo uszka, bardzo lubi spacerki w trawie, czasem tez kaprysi- jak mu coś nie odpowiada, to sobie cichutko muczy pod noskiem;)
Jest bardzo pięknym samczykiem, z cudownym, mięciutkim, dłuższym futerkiem, które odziedziczył po rodzinie taty:)
Jest braciszkiem Laili.
Zaraz po jego narodzinach wyczulam na jego kręgosłupie minimalną nierówność, która mnie lekko zaniepokoiła.
Mały był cały czas obserwowany- rósł i rozwijał się prawidłowo, mając ok. 3 tyg. został zbadany i skonsultowany przez prof. Olgę Szeleszczuk- wszystkie odruchy ze strony układu nerwowego były prawidłowe, przewodnictwo nie było zaburzone w żaden sposób.
Nadal sobie ładnie rósł, prawidłowo chodził, nie miał żadnych niepokojących objawów.
Miedzy 9-10 tyg. życia nastąpił kryzys- Lennox przestał chodzić na tylne łapki… a ja podczas jego badań prawie usiadłam z wrażenia, jak usłyszałam diagnozę… Lennox ma widoczne ślady po uszkodzeniu kręgosłupa aż w 4 miejscach… prawdopodobnie powstały one podczas porodu…
Na początku było ciężko, pojawiły się problemy z siusianiem, krwiomocz, seria zastrzyków, nieraz bardzo bolesnych, przy których płakał, a ja prawie z nim…
Lennox nie stracił czucia w tylnych łapkach- cały czas nimi rusza, przebiera, odpycha się nimi, tylko nie może na nich stanąć… nie zawsze tez panuje nad załatwianiem się, wiec wymaga większych zabiegów pielęgnacyjnych, niż całkiem zdrowa fretka.
Lennox jest bardzo wesoły i radosny, w zabawie nie ustępuje w niczym naszej młodzieży, lubi być noszony na rękach i miziany kolo uszka, bardzo lubi spacerki w trawie, czasem tez kaprysi- jak mu coś nie odpowiada, to sobie cichutko muczy pod noskiem;)
Jest bardzo pięknym samczykiem, z cudownym, mięciutkim, dłuższym futerkiem, które odziedziczył po rodzinie taty:)
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |









